• Wpisów:36
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:wczoraj, 19:09
  • Licznik odwiedzin:9 641 / 516 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Już koniec stycznia, za niewiele ponad tydzień luty. Ktoś mi powie, dlaczego czas tak szybko leci?

Coś mam wrażenie, że to będzie ciężki rok dla mnie. Ciężko się zaczął, aż się boję myśleć, co jeszcze mnie czeka, a do końca roku baaaardzo daleko. Ale przynajmniej zaczęłam coś zmieniać w swoim życiu, tak jak sobie to obiecałam. Zobaczymy, czy uda mi się dotrzymać obietnicy i będę się dalej zmieniać.

Coraz bardziej rozumiem swoje potrzeby. Poznaję coraz bardziej siebie (lepiej późno, niż wcale ;)). Czas, aby być też dobrą dla siebie. Trochę egoistycznie, ale uważam, że jeśli nie pomogę najpierw sobie, nie pomogę nikomu. Koleżanka określiła to jako "zdrowy egoizm". Niedawno zrozumiałam, że wychodzenie do ludzi "na siłę" nie czyni mnie szczęśliwą. Wolę siedzieć w zaciszu pokoju i czytać książkę. Wtedy ładuję baterie. Uroki introwertyzmu.
 

 
2018 nie kończy się najlepiej. No cóż. Skoro zaczął się źle, to jakżeby inaczej mógłby się skończyć. Mam nadzieję, że w 2019 roku uda mi się coś zmienić. Po pierwsze siebie. Po drugie wszystko inne. Czas gdzieś wyjść do ludzi. W sumie to już zaczęłam coś zmieniać. W końcu umówiłam się do lekarza, do którego już dawno powinnam iść. Najlepiej będzie, jak zrobię sobie listę z rzeczami "must to do". Nowy rok, kolejne 365 dni do wykorzystania. Oby jak najlepiej.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! ;)
  • awatar goal digger: Małe kroki są najlepsze :) I dobry plan, chęć zmian oraz motywacja. A jak widać po tym wpisie wszystko masz, więc nic tylko życzyć sukcesów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kończ się roku, zmęczyłeś mnie. Szczególnie ostatnie kilka miesięcy. Mam nadzieję, jak co roku zresztą, że nowy rok okaże się dla mnie łaskawy i w końcu wszystko zmieni się o 180 stopni. Nadzieja matką głupich, ale jak każda matka kocha swoje dzieci.

NB Fotografia
 

 
Zmieniłam pracę, znów. Zwolniłam się ze stacji, a teraz pracuję w przedszkolu jako nauczyciel wspomagający. Zaczęłam w zeszły poniedziałek, a już jestem chora. Najwyraźniej przeliczyłam się, jeśli chodzi o moją odporność. Aczkolwiek z drugiej strony, już prawie grudzień, zimno, to jeszcze dzieciaki zarażają. Mam nadzieję, że jak najszybciej się wykuruję, żebym ze świeżym umysłem mogła pracować. Dzieciaki są fajne, chociaż niektóre są niegrzeczne, ale jak to dzieci. Zobaczymy, czy wybór studiów pedagogicznych to był dobry pomysł ;).

Może nie jest ze mną aż tak źle, jak myślałam...? Zdarzyło się coś, co mnie bardzo zaskoczyło... Ale o tym może innym razem :)
  • awatar Agathe.: @J .: przynajmniej wzmocnię odporność! :D dziękuję!
  • awatar J .: Dzieci to źródło chorób - po praktykach w żłobku i na pediatrii cała grupa chorowała :D Powodzenia!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Niewiarygodne, jak jedna krótka wymiana zdań może zawrócić w głowie. Jestem zbyt naiwna. Jedno zdanie na koniec rozmowy i od razu za dużo sobie wyobrażam. Teraz pluję sobie w brodę, że zrobiłam sobie nadzieję. On pewnie traktuje mnie jako koleżankę z którą dawno nie miał kontaktu i dla niego to pewnie była zwykła rozmowa. Zapewne za niedługo okaże się, że kogoś ma, jak za każdym razem.
 

 
Pogoda nie sprzyja mojemu samopoczuciu. Boli mnie głowa, słabo śpię w nocy. Tłumaczę sobie, że to słaby sen jest przyczyną dołka, a nie pogoda. Nie mam z kim pogadać, do kogo się przytulić, bo wylewanie żali w ramię osoby, którą średnio znam jest... średnie. Nie znoszę jesieni, a jedyne, co w niej lubię, to kolory liści, które spadają i ten zapach powietrza. Pod warunkiem, że świeci słońce, a powietrze nie jest zatrute spalinami.


NB Fotografia
 

 
Nie wiem dlaczego koleżanka na siłę chce mnie spiknąć z kimś. Ostatnio była na weselu, rozmawiała z kolegą no i wspomniała o mnie. Sama do końca nie wiem, co mu o mnie naopowiadała, ale napisał do mnie. Nie powiem, miło się rozmawia, z wyglądu też niczego sobie. Miło też z jej strony, że chce, żebym kogoś w końcu poznała. Ale chciałabym, żeby samoistnie coś zaiskrzyło pomiędzy mną a mężczyzną. Nie chcę, żeby ktoś mi kogoś podsuwał pod nos. Poza tym, bezpieczniej się czuję, jeśli z kimś mam kilku wspólnych znajomych, a nie jedną koleżankę, która ma inny gust niż ja. Spróbuję, bo może akurat coś się ruszy.

A tak w ogóle, w końcu mam zdjęcia z sesji! ♥

NB Fotografia
 

 
Nie umiem rozmawiać z mężczyznami. Naprawdę. Zawsze palnę coś głupiego, coś, co zniechęci faceta i z dnia na dzień (a nawet z godziny na godzinę, bym powiedziała) przestaje pisać. Czemu ja taka jestem? Wszystkie inne dziewczyny jakoś potrafią normalnie rozmawiać z mężczyznami, co później przekształca się w związki. Tylko oczywiście ja muszę zniechęcać do siebie wszystkich facetów. Nie umiem sobie wytłumaczyć, że może tak powinno być, że to nie ten. Może to właśnie był ten? Mam ochotę się rozpłakać, wykrzyczeć wszystko na głos, co siedzi we mnie. Gdyby tylko istniał jakiś poradnik dla takich jak ja, jak mam rozmawiać z mężczyznami, jakieś gotowe odpowiedzi na pytania... Eh...

NB Fotografia
  • awatar J .: Pewność siebie jest niesamowicie sexy!
  • awatar Agathe.: @Dillerka Czekolady: @antybohaterka: jejku, dziewczyny! jesteście kochane :) dziękuję za miłe słowa! ♥
  • awatar Dillerka Czekolady: To nie kwestia rozmów z facetami, to kwestia trafienia na kogoś kto Cię taką zaakceptuje, kto pokocha to Twoje "palnięcie czegoś" :) Z Tobą kochana wszystko jest w porządku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co u mnie? Wakacje minęły nieubłaganie, koniec pracy w jednej firmie, czas znaleźć coś innego. Jeszcze nigdy nie miałam tylu ofert pracy. Już sama nawet nie wiem, gdzie mam iść i która oferta bardziej mi się opłaca. Jutro mam rozmowę na stacji benzynowej. Tak, wiem, znowu stacja, znowu praca z ludźmi, znowu nocne zmiany. Znowu będę marudzić, że coś mi nie odpowiada. Sama sobie jestem winna. Obiecuję jak najmniej marudzić. To tylko praca na czas studiów, mam nadzieję, że po skończeniu magisterki znajdę coś lepszego. Zainteresowałam się pracą w kulturze. To znaczy w Domach/Ośrodkach Kultury, organizacja koncertów, wystaw, dni miasta, coś takiego. Ale przede mną jeszcze dwa lata studiów, zobaczymy, jak to wyjdzie.

NB Fotografia
  • awatar Agathe.: @gość: nie ;)
  • awatar Agathe.: @Tereska39: dziękuję :)
  • awatar Gość: Mrówki Cię nie oblazły jak Telimenę?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Najbardziej szalony i najbardziej zapracowany weekend tego roku chyba za mną. W sobotę osiemnastka siostry, trochę alkoholu, tańców i śmiechów. Było ekstra :).
A w niedzielę od rana dożynki i praca z ekipą z Ośrodka Kultury. Pogoda nas nie rozpieściła, 'uwielbiam' pracę w deszczu.. Przemoczone buty, przemoczone ubrania, mokre włosy - choroba gwarantowana. Ale było warto :) ekipa super, a jak są odpowiedni ludzie, to można wszystko. Nogi bolą, ramiona bolą, ale takie uroki pracy fizycznej. Mogę tak pracować codziennie, ale tylko pod warunkiem, że będę mieć taką ekipę :)
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Generalnie to w tej chwili w moim życiu jest jeden wielki burdel. Mam dość roboty na stacji benzynowej, ale nie zwolnię się, bo potrzebuję pieniędzy to raz, a dwa, nie mam pojęcia, gdzie mogłabym znaleźć jakąś pracę dorywczą. Wieczne jakieś braki w kasie, niby drobne, kilka złotych. Cały czas zastanawiam się, jak te braki wychodzą, skoro - moim zdaniem - dobrze przeliczam i dobrze wydaję klientom resztę. Jakoś na poprzedniej stacji nie wychodziły mi braki, zawsze wszystko było okej. No ale cóż. Najwyraźniej muszę się mylić i źle wydawać resztę.

Życie miłosne nadal śpi. Nie wiem, czy kiedykolwiek ma zamiar się obudzić. Nie mam pojęcia, czy to ja mam napisać pierwsza i zaprosić na jakieś spotkanie, czy czekać dalej jak głupia, aż jakiś chłopak w końcu się mną zainteresuje i napisze pierwszy. Nie wiem, czy w XXI wieku to dobre podejście, ale uważam, że to mężczyzna powinien starać się o kobietę i pierwszy napisać. Czasy się zmieniają, równouprawnienie i tak dalej, wiem o tym. Już to gdzieś kiedyś słyszałam.


NB fotografia ♥
  • awatar diebora: Spóbuj, nic nie tracisz a możesz jedynie zyskać ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Teraz będę was zasypywać zdjęciami z sesji :D. Zdjęcie oczywiście niezastąpiona NB.

Breaking Benjamin zastąpiło w głośnikach Alice in Chains. Mam ogromne braki w muzyce! Wiecznie zamknięta tylko na Three Days Grace, a tu takie perełki. Polecacie coś jeszcze w tym stylu? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Alice in Chains nadal w głośnikach, w głowie nadal pustka. Boli mnie wszystko, co jest wynikiem jakże "pięknych" dni. Dodatkowo mam spalone plecy po wczorajszej wizycie na basenie. Padam na ryj, zresztą jak co dzień.

Od jakichś dwóch miesięcy czekam na płytę lokalnego zespołu, która została mi obiecana przez gitarzystę na weselu kuzyna w maju. Dwa razy się upominałam, trzeci raz nie będę. Szkoda, bo fajnie jest usłyszeć piosenki znajomych w radio jadąc do pracy. Może, jak będą grać w okolicy, to się przypomnę gitarzyście. Bo w sumie fajny był [w domyśle gitarzysta]... ;-)

Za jakiś miesiąc dostanę wszystkie zdjęcia z sesji! ♥


NB fotografia ♥
  • awatar Agathe.: @J .: dziękuję, jestem zadowolona z tej sesji :)
  • awatar J .: Ładne efekty tej sesji :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W końcu nadrabiam zaległości w czytaniu i w oglądaniu seriali. Wzięłam się za "Pamiętniki Wampirów" i tak bardzo bardzo bardzo jaram się Paulem Wesleyem! ♥ Codziennie po kilka razy oglądam filmiki, jak mówi po polsku, jest taki kochany! Uwielbiam w nim to, że nie wstydzi się polskiego pochodzenia i przyznaje się do tego bardzo często! I do tego jest taki przystojny :) A jeszcze jak ma brodę, albo jest garniaku... Rozpływam się :) Szkoda, że się nigdy nie spotkamy, ale zawsze warto marzyć! ;)

Poza tym, nic nowego. Końcem czerwca dostałam pracę na wakacje, chodzę jak żywy trup, wiecznie jestem niewyspana... No trudno, coś za coś. Przynajmniej grafik jest lepszy, niż miałam w poprzedniej robocie. Mam jakieś dni wolne, a nie, że siedzę w pracy niewiadomo ile. Wcześniej nie mogłam sobie nic zaplanować, bo nigdy nie wiedziałam, kiedy dostanę telefon, że MUSZĘ (a nie, czy mogę) przyjść do pracy. A teraz mam super system i przynajmniej nie muszę odmawiać wizyt u lekarza czy u kosmetyczki. I patrząc, jaką miałam wypłatę za kilka godzin w czerwcu, mogę stwierdzić, że jest dużo lepiej :D
  • awatar Agathe.: @ms moth: dlatego cieszę się, że się zwolniłam i przeszłam pod inną firmę :D warto zmieniać otoczenie :D
  • awatar ms moth: Czasami dobrze poharować trochę w niesprzyjających warunkach, właśnie dla tej radości jak znajduje się coś lepszego, porównywania i dochodzenia do wniosku, że jest dużo lepiej :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Obroniłam się! Cztery z plusem! :) W końcu ten ciężar za mną. Tylu łez rozpaczy jeszcze nigdy nie wylałam przy pisaniu jednej rzeczy.
Powiem szczerze, że - choć ocena jest dobra - trochę mnie boli, że dostałam 4+. Po ocenach moich koleżanek było bardzo wyraźnie widać, kto jest ulubieńcem komisji. No ale cóż zrobić. Na szczęście już kończę karierę na tej uczelni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Obrona już w czwartek. Jestem zestresowana i nie wiem, co mam powtarzać. Oczywiście moja uczelnia jest bardzo daremna i nie dostałyśmy pytań, co na większości uczelni jest normą. Kiedyś zapytałam pani promotor, czy dostaniemy pytania, to prawie wyśmiała mnie prosto w twarz. Na magisterkę napewno tutaj nie zostanę, nigdy w życiu. Powiedzcie mi, że obrona to taki pic na wodę, że wszystko będzie dobrze! :(
  • awatar J .: @Agathe.: dzięki, przydadzą sie ;)
  • awatar Agathe.: @J .: dzięki! ja też trzymam za ciebie!
  • awatar J .: Trzymam kciuki!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Licencjat złożony wczoraj do dziekanatu, termin obrony wyznaczony. Ta praca dużo mnie kosztowała, jestem wykończona psychicznie i fizycznie. Jeszcze nigdy w życiu nie wylałam tylu łez rozpaczy przy pisaniu czegokolwiek. Strasznie stresuję się obroną. Wiem, że mam fajną komisję, przewodniczącym prawdopodobnie będzie ksiądz profesor (nie, nie jestem na studiach teologicznych), z którym nie miałam zajęć, ale podobno jest spoko. Moja pani promotor i pani recenzent też są fajne, ale mimo wszystko boję się. Boję się, że nie będę w stanie odpowiadać na pytania, bo jak się stresuję, to się jąkam i plącze mi się język. Boję się też tego, że mogą mnie ulać za to, że uznają, że treść pracy nie zgadza się z tematem pracy. Szukałam na internecie tematów na forach związanych z obroną pracy i ludzie pisali, że to tylko formalność. Ale wiem, że zdarzały się sporadyczne przypadki, że ktoś się nie obronił. Fajnie się mówi "Nie stresuj się" "Po prostu przeczytaj swoją pracę jeszcze raz", ale ja już rzygam tą pracą i mam jej dość. Nie chcę nawet na nią patrzeć.
Oby wszystko poszło z płatka. Błagam.


A tak poza tym, to zaczęłam nową pracę! Narazie jestem na przyuczeniu, ale prawdopodobnie od 1. lipca już będę normalnie wpisana w grafik. Szefowa i kierownik bardzo na luzie, dwie dziewczyny, które poznałam na dzisiejszej zmianie też spoko. Także, jeśli nie wyjdzie mi z licencjatem, może zostanę w tej pracy dłużej niż tylko na wakacje? :D
 

 
Jutro oddaję pracę licencjacką do sprawdzenia. Mam nadzieję, że będę miała jak najmniej do poprawiania. Wyszło mi około pięćdziesięciu stron, czyli nie najgorzej. Jak zaczynałam pisać, myślałam, że będę miała coś koło trzydziestu, bo nie wiedziałam, co pisać. Oddam, poprawię i wgram do systemu. Oby obrona poszła z płatka.

Poza licencjatem? Ostatnio byłam w Czeskiej Republice na trzy dni. Byłam opiekunem grupy fotograficznej prowadzonej przez zaprzyjaźnionego fotografa. Nasz mgok prowadzi projekt Polsko-Czeski i potrzebowali opiekuna. Wiem, że przed obroną nie powinnam za bardzo nigdzie jeździć i podczas wycieczki plułam sobie w brodę, że jestem tam, a nie w domu. Robiłam backstage młodym. To znaczy, robiłam im zdjęcia, jak robią zdjęcia. W niedzielę zostałam zaskoczona i dostałam pochwałę za super materiał. Musiałam zrobić naprawdę dobre zdjęcia, bo na co dzień nie zajmuję się fotografią, nawet nie mam w domu jakiegoś super dobrego aparatu. Trochę połechtało to moje ego.

 

 
Od soboty jestem cała w skowronkach. Ciągle cieszy mi się ryj, ciągle jestem uśmiechnięta. Domyślam się, czemu. Chciałabym, żeby taka radość towarzyszyła mi cały czas, bo ostatnio ciągle byłam zdołowana.

Tak w ogóle to zauważyłam, że ciągnie mnie do uzdolnionych muzycznie facetów. I jeszcze do tego, jak są słodcy, to już w ogóle.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Już po weselu kuzyna. Znaczy dla mnie po weselu. Dzisiaj trwa drugi dzień, ale my niestety nie możemy się na niego wybrać, bo idziemy na komunię do mojego innego kuzyna. Dlaczego niestety? Bo mimo tego, że poszłam sama, nie żałuję. I wcale nie siedziałam non stop sama i patrzałam, jak ludzie się bawią. Też potańczyłam. Poznałam Kubę (nie jestem pewna, czy dobrze zapamiętałam imię ;D) (ale mimo wszystko pozdrawiam :D), który okazał się być gitarzystą Hertz Klekot. Jak zespół weselny zagrał na scenie, prawie od razu go skojarzyłam, chciałam nawet podbić, żeby się upewnić, czy to napewno on, ale wieczorem sytuacja sama się rozwiązała i sam podbił. Świat jest mały, bo kilka dni wcześniej byłam na ich koncercie na naszych Juwenaliach :D. Fajnie się gadało, śmieszny chłopak. Bardzo żałuję, że nie mogę iść na drugi dzień, bo obiecał mi płytę Klekotów :D.
 

 
Moja uczelnia nie lubi mnie tak samo, jak ja nie lubię jej. Jestem takim nieudacznikiem życiowym, że schodząc ze schodów nie zauważyłam ostatniego schodka i przewróciłam się. Kostka boli i zaczęła puchnieć. Chyba nie ma sensu dalej siedzieć na uczelni i się stąd ewakuuję. Ewidentnie uczelnia już chce mnie wykończyć. Wychodzi jej, gratuluję uczelnio!

A co do koncertu 3DG, chyba pogadam z rodzicami na temat, czy mogliby mi zapłacić za bilet. Bo oczywiście jestem biednym studenciakiem bez swoich środków do życia. To byłoby spełnienie marzeń ♥
  • awatar ms moth: @Agathe.: jedź! Przecież lubisz ten zespół, nawet gdybyś musiała sama kupić bilet to i tak nie jest taki drogi, a emocje na koncercie i wspomnienia bezcenne :)
  • awatar Agathe.: @ms moth: ciągle się zastanawiam, czy jechać :( mam dylemat :(
  • awatar ms moth: Rzeczywiście to musi być znak :D A z tym biletem zazdro.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
OMAMO! Three Days Grace zagra w Polsce!!! ♥ Tak bardzo chciałabym się wybrać. To już ten czas, żeby spełniać swoje marzenia :). Ktoś chce jechać ze mną? ♥
  • awatar Agathe.: @ms moth: jeszcze nie wiem, ale też raczej stawiałam na Warszawę
  • awatar ms moth: @Agathe.: Warszawa, a ty?
  • awatar Agathe.: @J .: u mnie podobnie wygląda, tylko że z książkami XD musiałabym sprzedać wszystkie narządy,jakie mam XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wakacje zapowiadają się nawet ciekawie. Chwilę temu dzwonił tata do mamy i podobno załatwia mi pracę na Mazurach. Podobno mam sprzątać domki letniskowe. Nawet spoko, trochę zwiedzę i nie będę siedzieć non stop w domu. Ale boję się trochę tego, bo nie wiem, jak to będzie wyglądać, bo mam obronę teraz. A potem rekrutacja na magisterkę. Może uda mi się obronić jak najszybciej, żeby mieć to za sobą. A co do rekrutacji, może uda się to ogarnąć tak, że ktoś pojedzie za mnie z papierami. Już snuję plany, jakbym miała tam jechać :D. Chciałabym pojechać, bo na Mazurach jest fajnie! Mam nadzieję, że tacie uda się załatwić i wszystko będzie ok. Trzymajcie kciuki!
 

 
Denerwuje mnie podejście ludzi. Kiedy ktoś potrzebuje mojej pomocy, muszę pozmieniać swoje plany, muszę się podporządkować, byleby pomóc tej osobie. A kiedy ja potrzebuję pomocy, nagle nikt nie może, nikt nie ma czasu bo wyjazd, bo brak kasy, bo idę do pracy, bo coś tam. Ludzie w XXI wieku są strasznie egoistyczni. Ty mi pomóż tu i teraz, ja tobie będę chciał/-a pomóc, kiedy nie będziesz tego potrzebowała. Ważne, że były chęci pomocy. Liczy się? I dodatkowo to, że ludzie przypominają sobie o mnie, jak czegoś potrzebują. Coś w rodzaju "wow, super, że jesteś! Kiedy ostatni raz rozmawiałyśmy? Wiesz co, potrzebuję...."
 

 
Święta święta i po świętach. Kolejne za nami, ja znowu rok starsza. Dlaczego ten czas tak szybko leci? Już kwiecień, a ja jestem w czarnej ..upie z licencjatem. Jutro i w środę mam wolne, także jutro pojadę do biblioteki pisać, a w środę coś w domu napiszę. Męczy mnie i męczy ten licencjat. Mam go już dość.

Poza tym, znowu się postarzałam przed świętami. Dostawałam życzenia od różnych ludzi, ale nie od tego, od kogo mi zależy najbardziej. Kolega... "kolega", z którym zgadałam się rok temu, że mamy urodziny tego samego dnia. Kiedyś twierdził, że chce mieć dobry kontakt ze swoimi (jak on to określił) "znajomymi", a inni ludzie zrobili mu się obojętni. Rozmawiając, wyszło, że też jestem w tym kręgu ("znajomych"). No ale od września zeszłego roku ni widu ni słychu. Czasem na uczelni, jak się jakimś cudem spotkamy, to jest łaskawe "cześć" i nic więcej. Nie napisał, nie zadzwonił. Jest mi trochę przykro z tego powodu, bo w sumie nie wiem, co się stało, że tak się stało. Ale przynajmniej już wiem, że ta znajomość nie jest warta walki.
 

 
Grejsy wydają dalej! ♥
Chociaż... w tej piosence czegoś mi brakuje. Nie umiem określić, czego.
  • awatar Agathe.: @ms moth: dokładnie! :-) ukochani, bez względu na wszystko ♥
  • awatar ms moth: Mam tak samo. Aleee i tak zawsze dobrze ich posłuchać :>
  • awatar Agathe.: @Svensk Marionett: może tego mocniejszego, rockowego brzmienia? nie wiem :D może za dużo dźwięków z syntezatora? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
W piątek dostałam zaproszenie na wesele kuzyna, z osobą towarzyszącą. Kompletnie nie wiem, kogo mam wziąć. Z osobą, którą chciałabym iść nie mam kontaktu, druga osoba jest obojętna wobec mnie... Nie chcę brać kogoś, z kim praktycznie się nie znam i nie mam tematów do rozmowy, a brać kogoś, kto ma dziewczynę nie wypada. Yhh, czemu to jest takie trudne?
  • awatar ms moth: A da się odnowić tamten kontakt? :> Poza tym jak to J. pisze: kupa czasu jeszcze, na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie (:
  • awatar J .: @Agathe.: do maja kupa czasu! ;)
  • awatar Agathe.: @J .: mam nadzieję, że ktoś się pojawi :) w maju ;) @Lotar King: jak na razie żadna moja kuzynka nie wychodzi za mąż :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Sesja zdana i w końcu wolne :D Brawo ja :D. Czas na zasłużony odpoczynek. W końcu nadrobię zaległości książkowe i filmowe.
Za niedługo remont pokoju, w końcu, bo już nie mogę patrzeć na kolor tych ścian.

Pod koniec lutego jadę z koleżankami do Krakowa na kurs Makatona. W końcu się zdecydowałam, bo to przyda mi się w pracy.
  • awatar J .: Gratulacje! Udanego odpoczynku ;)
  • awatar ms moth: Gratuluję zdania sesji! Teraz odpocznij porządnie, należy Ci się jak najbardziej. ;) Pierwszy raz spotykam się ze słowem "Makaton" i cholera ciekawe to.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

W końcu się doczekałam!!! ♥ Mój ukochany zespół w końcu wydał piosenkę :D. A już w marcu wychodzi płyta, może sprawię sobie ją na urodziny? ♥
 

 
Nowy Rok zaczynam w czerni. W sumie już od 10. dni. Z jednej strony brakuje mi dziadka, a z drugiej strony (wiem, zabrzmi to strasznie!) czuję ulgę, bo wiem, że już nie cierpi i widzi się z babcią.

Pierwsze 3. tygodnie Nowego Roku minęły bez większego szału (poza opisanym wcześniej przypadkiem). Jak narazie zdaję na studiach wszystko, co trzeba, jeśli dobrze pójdzie, zdam sesję przed sesją :D Ale nie chcę zapeszać. Pracy licencjackiej nadal nie chce mi się ruszać, ale wiem, że muszę!
Pewien ktoś nadal nie utrzymuje kontaktu od września. Zgaduję, że napisze dopiero w marcu, na urodziny, bo mamy tego samego dnia. A po urodzinach znowu będzie cisza. Standard, przyzwyczaiłam się.
  • awatar J .: Mam teraz taki młyn życiowy, źe licencjat jest ostatnią rzeczą o której myślę.
  • awatar Agathe.: @ms moth: dziękuję! :)
  • awatar ms moth: Nie brzmi strasznie, to wręcz dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że już się męczy. Też to przerabiałam... Powodzenia ze studiami, no i dużo motywacji jeśli o pracę licencjacką chodzi. Piękne masz oczy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ooo tak! :) Jadę na Sylwestra do Wrocławia z kuzynem :D
Masakra, jak to szybko przeleciało, nie tak dawno był Sylwester 2016/2017... I znowu żadne z moich postanowień się nie spełniło. Znowu kolejny rok nie ruszyłam tyłka pobiegać, na siłownię, znowu wszamałam tony słodkiego. Znowu nie znalazłam sobie chłopa, odstraszam facetów. Ale w nowym roku prawie napewno idę do fizjoterapeuty, moim plecom się należy :P. I szukam pracy, mojemu portfelowi też się należy :D. Już nie mówię, że od nowego roku uczę się systematycznie, że idę na siłownię czy coś w tym stylu. Znam siebie, i tak tego nie wykonam :P
  • awatar sensxva: szczęśliwego, udanego nowego roku :) obyś siebie samą zaskoczyła pozytywnie :D kto wie, może jednak postanowienia z ubiegłego roku urzeczywistnią się w nowym ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Święta Święta i po Świętach. Teraz wolne do 8go stycznia! Czas na książki, seriale i odpoczynek. Może ruszę chociaż trochę swój licencjat. Męczy mnie to i nie umiem go skończyć. Yhhh.

Dostałam propozycję spędzenia Sylwestra we Wrocławiu. Chyba skorzystam, why not. Zawsze to coś innego niż siedzenie w domu i nudzenie się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Pojechałabym na jakieś koncerty. Takie Eliminacje do Woodstocku na przykład? :D Byłam w tym roku i fajnie było! :-) Mam nadzieję, że w przyszłym roku też pojadę, aczkolwiek maj/czerwiec mam gęsto zapchany. Dwie komunie i wesele w maju, a w czerwcu mamy festiwal ze Stowarzyszenia i mnie czeka obrona licencjatu. Jeżeli Tybety wyślą płytę i dostaną się, to dojdą jeszcze Eliminacje właśnie. Fajnie by było, bo tegoroczne Eliminacje przyjemnie wspominam :-)
 

 
Potrzebuję takiego dłuugiego masażyku, najlepiej całego ciała. Przydałby się taki relaks, odpoczynek. Od nowego roku zadbam o siebie i znajdę jakiegoś dobrego fizjoterapeutę, który zrobi mi porządek z plecami. Także już mam pierwsze postanowienie na Nowy Rok ;-)

Miałam ostro wziąć się za licencjat, ale nie mam żadnej motywacji, żeby go napisać. Do tego zmienił mi się promotor. Kobieta jest całkiem z innego działu pedagogiki. Kompletnie nie ma pojęcia o czym do niej mówimy. Miałyśmy z nią dwa spotkania, na pierwszym spotkaniu zapytała nas o temat prac, a na drugim, gdzie będziemy robić badania. Tyle, świetnie. Jutro z dziewczynami idziemy do prodziekana, może coś uda nam się załatwić. Wykończą mnie te studia.
  • awatar J .: Też mam w planach masaże i ogarnięcie pleców. Ogólnie wypadałoby mi się też ruszyć, bo zauważam, że się zastałam. Siostrzana piątka czy coś! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Stwierdziłam, że to już czas, żeby to ludzie starali się o mnie, a nie ja o ludzi. Zbyt często walczyłam o znajomości, które i tak nie miały sensu. Próbowałam utrzymywać kontakty z ludźmi, którzy i tak mają mnie gdzieś. Jest garstka ludzi, którym naprawdę na mnie zależy, i ja o tym wiem.
  • awatar J .: Takie podejście jest dobre. Głowa wtedy spokojniejsza.
  • awatar primaarose: Super podejście! Oby tak dalej :) Zapraszam do siebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›